Książki to „rzecz” tak powszechna, że rzadko kiedy zastanawiamy się nad ich historią. Historią powstania, historią ewolucji, a także – historią wyprzedzającą czas i wybiegającą w przyszłość. A to właśnie ta przyszłość – zwłaszcza w porównaniu z epokami minionymi i teraźniejszością - jest tutaj kwestią kluczową.
W dobie rozwoju techniki, rozrostu wygodnych, powszechnych i nie wymagających specjalnego zaangażowania myśli mediów i w erze ogólnej dostępności do łącz internetowych wydawać by się mogło, że dni świetności literatury są po prostu policzone. Nic bardziej mylnego! Książka owszem, w swojej standardowej formie – przechodzi okres swoistej rewolucji i zmienia postać z tradycyjnej, pachnącej farbą drukarską i pięknie oprawionej, na elektroniczną, mobilną. Z drugiej strony – ta sama książka, niezależnie od swojej formy, ciągle zrzesza wokół siebie klub prawdziwych fanatyków, żeby nie powiedzieć – wiernych wyznawców, dla których czytanie jest strefą sacrum. Ale pomijając skrajności – literatura, słowo pisane samo w sobie – jest przecież najbardziej rozpowszechnionym sposobem ogłaszania myśli, podawania informacji, formowania i publikowana teorii i szeroko rozumianych przekazów, które mają docelowo dotrzeć do dużej grupy odbiorców.
Niezależnie od formy – pismo istnieć będzie. Będą też istnieć książki. Literatura być może przybierze postać plików multimedialnych, a pachnący farbą druk - zostanie zastąpiony przez elektroniczne czytniki. W ten sposób podawane nam będą pod nos szkolne lektury, podręczniki, instrukcje, ale i bestsellerowe powieści, codzienna prasa i doniesienia informacyjne. Wokół kultury czytania ciągle będzie też kwitł rynek usług, takich jak chociażby kurs szybkiego czytania – czyli metod, które bez wątpienia pomocne są w opracowaniu jak najbardziej efektywnej metody przyswajania cennych treści.
Wszystko więc wskazuje na to, że słowo pisane nie dość, że ma się dobrze, to jeszcze wchodzi w okres niezwykłego rozwoju, zupełnie rewolucyjnego i wykraczającego daleko poza czas współczesny. Ale zanim do tego dojdziemy – warto wrócić do przeszłości i sprawdzić, jak i gdzie to właśnie słowo pisane miało swój początek, jak się rozwijało, zmieniało i jak wpływało na dzieje świata. Zapraszam tym samym do odbycia wirtualnej podróży śladami literatury – od czasów bardzo minionych, kiedy rodziło się pismo, przez dzieje naznaczone wojnami, plagami zaraz i głodem, oraz chwile, kiedy wartościowe książki w przeciągu sekund zmieniały się z kaganków oświaty we wrogów publicznych i ostoję wszelkiego zła. A wszystko po to, by dojść aż do teraz, a raczej - do tego samego teraz, tyle tylko, że za kilka lat. Bo współczesność to moment wielkiego przełomu, kiedy to literatura przeżywa kolejne życie w zupełnie nowej oprawie. A obok tego procesu – nie wolno przecież przejść obojętnie. Bo jaka literatura – takie czasy...
Polecamy: Fototapety na ścianę





