LITERATURA

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

„Czarna sztuka” drukarstwa i bibliofilia w służbie ludzkości

Email Drukuj PDF

 

Po tym, jak przełomowy warsztat drukarski Jana Gutenberga został rozbity – jego uczniowie i propagatorzy wynalazku, postanowili głosić „czarną sztukę” efektywnego tworzenia pism po całym Starym Kontynencie. Te dążenia wspomagał ruch reformatorski i zyskujący na popularności humanizm.

Dzięki drukarstwu rozszerzał się krąg czytelników, a publikacje pisane w języku łacińskim – zaczęły być stopniowo, ale bardzo sukcesywnie wypierane przez książki w językach narodowych. Chcąc umożliwić odbiorcom szybkie czytanie zasobów literackich – zaczęto pisać z myślą o druku właśnie (wcześniej – drukowano jedynie działa istniejące w postaci rękopisów).

Druk dodatkowo, w oczywisty sposób - wpłynął na rozwój szkolnictwa. Nauka czytania i pisania zyskiwała na coraz to większej powszechności, a analfabetyzm (przynajmniej w dużych ośrodkach) - zaczął być zjawiskiem marginalnym. Z drugiej strony – o ile druk powoli definiował kształt i charakter ówczesnych bibliotek i książek, to największą popularnością i takim też prestiżem cieszyły się ciągle księgozbiory uniwersyteckie, klasztorne i przykościelne. Do utrzymania tego stanu rzeczy posłużyła paradoksalnie powszechność drukowanych publikacji. Książki takie, masowo „wytwarzane” - były nie tylko ogólnodostępne, ale i stosunkowo niedrogie (a już na pewno – znacznie tańsze od zdobionych i wykonywanych na zamówienie rękopisów). Biblioteki trochę z braku funduszy, trochę z chęci zachowania prestiżowej renomy właśnie, a trochę z niechęci do wynalazku Gutenberga – nie inwestowały w drukowane publikacje, ograniczając jednocześnie dostęp do zebranych już dzieł jedynie dla duchownych i osób powiązanych ściśle ze środowiskami akademickimi.

Ten stan książkowego zamknięcia, literackiej enklawy - zmieniła dopiero odrodzeniowa myśl humanistyczna, będąca piewcą edukacji i upominająca się głośno o powszechny dostęp do zasobów bibliotecznych. Dodatkowo, historyczne odkrycia geograficzne i rozwój nowych szlaków handlowych wpłynął pozytywnie na wzrost znaczenia mieszczaństwa, które coraz żywiej interesowało się słowem pisanym.

Pierwsze, publiczne i ogólnodostępne biblioteki powstały we Włoszech w drugiej połowie XV wieku. Stało się to właśnie na fali popularności odrodzeniowych myśli humanistycznych, które w druku widziały szansę na rozpowszechnienie wiedzy wśród wszystkich warstw społecznych. Ci sami humaniści – czerpiący pełnymi garściami z filozofii i kultury antycznej, finansowali ogromne wyprawy na tereny Grecji, byłego Cesarstwa Rzymu czy na Bliski Wschód, które miały na calu odnalezienie zabytków starożytnego piśmiennictwa. Tak narodziło się bibliofilstwo – umiłowanie do dobrych książek, jak i ogólnie - dosłowa pisanego.